26 kwietnia 2017

Zakupy Rossmann -55%

Kiedyś nie przykuwałam większej wagi do mojego makijażu. Wystarczył mi podkład, jakiś cień, tusz do rzęs, błyszczyk i tyle. Czasami postawiłam na coś "mocniejszego", co w moim przypadku oznaczało kreska eyelinerem i mocniejsze usta. Śledząc coraz to więcej kanałów na Youtube i blogów kosmetycznych, zaczęłam coraz bardziej interesować się makijażem. Nie wydaje na kosmetyki dużych pieniędzy, bo po prostu mi szkoda i nie mam takiej potrzeby, gdyż z tych tańszych (ale dobrych) też można uzyskać fajne efekty. Korzystam z promocji, które pojawiają się w drogeriach stacjonarnych czy Internetowych i tak powiększa się moja kosmetyczka. Obecnie trwa promocja w Rossmannie, więc korzystając z okazji pokaże co i jak udało mi się dostać. I czy na pewno warto jest się "pchać do szaf Rossmannowskich". 



Moja przygoda: Planowałam wybrać się do Rossmanna wcześnie rano w dzień rozpoczynającej się promocji. Jednak obawiałam się tłumów i z samego rana złożyłam zamówienie Internetowe. Oczywiście już przy składaniu zamówienia okazało się nie ma podkładu, który tak bardzo chciałam dostać. Więc zmieniłam odbiór zamówienia w innym Rossmannie i już wszystko było. Po paru godzinach żałowałam, że zamówiłam przez Internet, gdyż przeczytałam gdzieś na forum, że moje zamówienie może okazać się niekompletne. I tak było. Cały dzień czekałam na wiadomość, nie wiedziałam czy mam iść stacjonarnie kupować i pchać się między klientki rzucające się na szafy (bo tak było kiedy poszłam do jednego ze sklepów) nie mając pewności czy dostanę to co chce, czy po prostu dalej czekać. Jednak na moje szczęście byłam akurat w małej, osiedlowej galerii i otrzymałam wiadomość ok. 19, że brakuje paru rzeczy, więc resztę dokupiłam już stacjonarnie bez większych przepychanek, bo wiedziałam co chce.

Pierwszym kosmetykiem, na którym najbardziej mi zależało, był wychwalany podkład Bourjois Healthy Mix. Swój najjaśniejszy odcień wyszukałam gdzieś na samym końcu, schowanego za innymi podkładami. Jestem sama ciekawa czy będzie mi pasował.



Bardzo chciałam też dostać paletkę do konturowanie Wibo 3steps i się udało. Swoją, starą mam z Revolution i jestem z niej bardzo zadowolona. Sprawdzałam odcienie i są prawie takie same, więc mam nadzieję, że ten produkt sprawdzi się u mnie równie dobrze.


Planowałam również zakup paletki cieni i padło na paletę Lovely. Coraz bardziej zaczynam kombinować z odcieniami i bawić się kolorami, więc taka paletka mi się przyda.


Mimo dużo zróżnicowanych opinii na temat bazy pod makijaż Wibo, postanowiłam ją kupić i będę testować. Nigdy nie używałam bazy, więc będzie to mój pierwszy raz z takim kosmetykiem.


Z nowości dla mnie, do mojej kosmetyczki trafiła również kredka do ust Wibo (jak widać Wibo u mnie króluje;p). Nie jestem zwolenniczką jasnych odcieni ust czy też mocno rażących. Zdecydowanie wolę te ciemniejsze i przede wszystkim matowe. Więc ten kolor w odcieniach brązu bardzo mi się spodobał.


Reszta moich zakupów to kosmetyki, które już używam od dłuższego czasu i jestem z nich zadowolona. Słynny tusz do rzęs Curling Pump Up, zdecydowanie mój ulubieniec i tak samo Eyeliner z Wibo te kosmetyki pamiętam jeszcze z czasów gimnazjum i używam do dziś. Natomiast tusz Eveline i Puder Sypki Rimmel to moje odkrycia z poprzedniego roku i na pewno będą mi towarzyszyć jeszcze przez jakiś czas.





Na początku wpisu zastanowiłam się czy warto jest korzystać z takich promocji jakie organizuje Rossmann. Powiem tak: Warto, pod warunkiem, że wiemy co chcemy kupić i nie popadniemy w szał zakupowy "bo jest promocja". Rozumiem, że każdy chciałby skorzystać z promocji, jednak szanujmy też siebie nawzajem, bo to co się dzieje w sklepach (przepychanki, wyrywanie sobie kosmetyków, atakowanie nierozpakowanych pudeł prosto z magazynów) to trochę nie na miejscu. Nie wszystko widziałam na własne oczy, ale wiele też przeczytałam na temat dziewczyn zachowujących się podczas zakupów. Prawda jest taka, że faktycznie się opłaca, 55% to duża promocja, jednak z ciekawości sprawdzałam też ceny kosmetyków w drogeriach Internetowych i dużej różnicy nie ma. Za podkład, który kupiłam zapłaciłam podczas promocji: 28,35 zł. Na stronie ezebra.pl znalazłam go za 33,39 zł. Parę złotych różnicy a w spokoju i w każdym momencie można złożyć sobie zamówienie i poczekać na przesyłkę, która czasami też jest darmowa. Nie raz zamawiałam kosmetyki z tej strony i wiem, że są jak najbardziej pełnowartościowe:)
A Wy co kupiliście? 
Pozdrawiam!

Zapraszam na facebook'a i INSTAGRAM!!!  :)

22 kwietnia 2017

Szara bluzka

Cześć!

Czy u Was też nie ma już pięknej wiosny? U mnie na razie szaro, ponuro i przede wszystkim zimno. Dobrze, że nie pochowałam jeszcze zimowych butów i kurtek. Dlatego też dzisiaj, pokazuje jeszcze bardziej zimową stylizację. Ciężko mi było zdjąć płaszcz do zdjęć, bo jednak tylko te parę stopni, powoduje, że zamarzam. Mam nadzieję, że maj już będzie cieplutki. 

A co mam dziś na sobie? Moje ulubione kolory<3 Szarość, biel i czerń. W takich zestawieniach czuje się najlepiej! Szara bluzeczka, o której już wspominałam w tym poście i obiecałam stylizację, więc jest. Jak Wam się podoba? :) 






 płaszcz - Mosquito / bluzka - Tosave.com / spodnie - House / buty - Deezee / torebka - allegro

Pozdrawiam!

Zapraszam na facebook'a i INSTAGRAM!!!  :)

03 kwietnia 2017

Reebok Classic

Cześć!

Muszę Wam powiedzieć, że ostatnio zakochałam się w swoich nowych bucikach! Kupiłam je już jakiś czas temu, jednak pogoda nie sprzyjała ich noszeniu, dlatego dzielnie czekały do wiosny. Wiosna przyszła i mogę je wyciągnąć z pudełka. Tak oto prezentuje je dzisiaj w jakże prostej, ale bardzo wygodnej stylizacji. W końcu można sobie pozwolić na wyjście bez grubej kurtki, czy płaszcza. Dzień coraz dłuższy, słoneczko wyżej, więc można korzystać z pięknej wiosny!
Jak Wam się podoba takie zestawienie? 







bluza - New Yorker / bluzka - Sinsay / spodnie - Cropp / buty - Reebok / okulary - Sinsay

Lubicie buty sportowe, czy stawiacie na eleganckie?

Pozdrawiam!

Zapraszam na facebook'a i INSTAGRAM!!!  :)