16 grudnia 2014

Cotton balls lights - DIY

Cześć Kochani!
Okazuje się jednak, że bardzo brakuje mi prowadzenia bloga i Was oczywiście. Dlatego po raz kolejny, po dłuższej przerwie wracam. Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnieliście;) 

Na sam początek po powrocie pokaże moje wykonanie własnych Cotton balls light. Nie ma co ukrywać są ostatnio bardzo popularne, tym bardziej teraz w okresie świątecznym, ale i zarazem ich cena nie zachwyca.

                                                                                    Źródło: google.pl

Ja znalazłam dużo tańszy zamiennik i sprawiający wiele frajdy przy samodzielnym tworzeniu takich lampek. Oto film instruktażowy Dzienbezkawy - Cottonballs lights


Jestem bardzo wdzięczna Sylwii za taki filmik, gdyż to właśnie ona zainspirowała mnie do samodzielnego zrobienia takich lampek. Całe wykonanie jest pokazane na filmiku, warte obejrzenia!
A co jest potrzebne: 
- lampki choinkowe led białe (ja kupiłam na baterie, 25 szt za niecałe 8 zł) 
- balony 
- kordonek 
- klej Vikol
- wodę i miseczkę 

Ja wybrałam 2 kolory kordonka, tak aby kule pasowały to wystroju mojego pokoju. Po owinięciu balona zawiesilam kule przy grzejniku, aby szybciej schły. Zajęło im to ok. 24 godzin. Aby zabezpieczyć kule przed wypadaniem z lampek, po prostu je przywiązałam. Jak owiniemy gęsto kordonek, nie będzie takiej potrzeby. Ja natomiast wolałam zrobić je żadsze i nie żałuję, bo wyglądają świetnie. Oto mój efekt:



Jestem bardzo zadowolona z efektu! Wyglądają po prostu cudownie i to za niewielką cenę. Zawiesiłam je u siebie w pokoju na karniszu. Mam mały pokoik wiec spokojnie te 25 lampek wystarczyło. 



Świetny dają efekt jak są zapalone, ale tak samo rewelacyjnie wyglądają w dzień - takie bombeczki;) Polecam też wykorzystać do tego lampki na baterię, ponieważ nie musimy się gimnastykować aby układać je tam gdzie mamy gniazdko. Mam drugie takie lampki w Łodzi (gdzie obecnie mieszkam), świecę je praktycznie codziennie i baterię spokojnie wytrzymują.
A więc jak macie trochę wolnego czasu, to zachęcam do zrobienia sobie takiej dekoracji świątecznej! I jeszcze raz dziękuję Dzienbezkawy za pomysł! 

Pozdrawiam! 

39 komentarzy:

  1. Mega to wygląda. Muszę spróbować i też zrobić takie kule, bo wykonanie jest dość proste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od ponad 1,5 roku mam pędzel Hakuro H50s i jestem z niego mega zadowolona. Fajnie "wbija" podkład, nie wypada z niego włosie. Kosztował ok. 30 złotych, ale był wart zakupu :) Mam jeszcze języczkowy z Sense & Body za dychę - też jest spoko, tylko nim można sobie narobić smug. :)

      Usuń
    2. Pewnie, że proste:) Pochwal się efektem!

      Usuń
    3. Pochwalę się jak zrobię :)
      Polecam się! Ja to tylko z tymi miałam do czynienia. Furorę robią pędzle Zoeva, ale one są nieco droższe. Maxineczka ma fajne filmy z pędzlami, konkretnie o nich opowiada, więc ewentualnie zobacz sobie, co ona proponuje :)

      Usuń
  2. Wow, może zmotywuje męża i zrobimy takie razem:)! Obserwuję ❤

    Www.kurkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. ale fajny efekt :) pewnie wieczorem wygląda świetnie, Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Lovely post! :)

    I would like to invite you to my blog! I would be so happy if we support each other on GFC, Facebook and maybe Instagram!
    Do it and let me know! xx

    Blog | Facebook Page | Bloglovin | Instagram

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojejku, jakież one piękne! Nigdy nie podejrzewałam, że naprawdę można je zrobić samemu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam oryginalne i je uwielbiam, ale takie ręcznie robione też wyglądają całkiem fajnie :) Może nie są tak idealnie równe i kształtne, ale na pewno dużo frajdy daje to, że wykonało się je samemu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, gratuluje zdolności manualnych, bo trzeba się wykazać skrupulatnością przy tworzeniu takich cudów ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jej są piękne! Jestem zachwycona już od dłuższego czasu tymi lampkami, a w ten sposób można dużo oszczędzić :D
    Obserwuję i będę zaglądać częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialnie to wygląda! super pomysł!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, wyszły genialnie! W życiu nie pomyślałabym o zrobieniu ich sama, dzięki za pomysł! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. widziałam już takie u innej blogerki i się zakochałam. świetnie to wygląda!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie opadła mi szczęka! :) Genialny efekt!

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam DIY i takie nastrojowe dodatki, coś dla mnie! super Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mega klimatycznie! Światełka i inne takie drobiazgi odmieniają całe wnętrze :) Buziaki;*

    OdpowiedzUsuń
  15. O matko, o matko, o matko! Coś pięknego, wyglądają genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam nadzieję, że dorwę gdzieś jeszcze lampki led na baterię, bo chciałam zrobić już dawno własne kuleczki, ale mam bardzo mało kontaktów w mieszkaniu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam swoje w Carrefour i wiem na pewno, że były też w Leroy Merlin;)

      Usuń
  17. Ale świetne! U mnie by wisiały cały rok ;) muszę namówić chłopaka żebyśmy zrobili

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny blog ;)! Na moim blogu modowym pojawił się nowy post: http://kingefashion.com/shopaholic-in-shopping-centre/
    Zapraszam serdecznie na bloga: do skomentowania moich stylizacji ;)! Dodaję do obserwowanych;)! Buziaki Kingefashion:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Obłęd!! Fantastyczny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja mam pytanie, ile kordonkow zuzylas do wykonania 25 kulek? z gory dzieki za odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja mam pytanie, ile kordonkow wykorzystalas na 25 kulek? z gory dzieki za odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie pamiętam dokładnie. Ale kupiłam na pewno po jednym średnim brązowym, bezowym i białym. I dokupowałam jeszcze biały, ale nie pamiętam jakiej wielkości.:) Myślę że 3 duże starczą!

      Usuń
  22. Cotton balls są czadowe :) przeszukuję teraz sklep w ich poszukiwaniu. Super u Ciebie wyglądają na lustrze, must have!
    Pozdrawiam, super blog - będę tu zaglądać częściej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do obserwacji, aby być na bieżąco!